Wizyta w warsztacie
Ostatnio, kiedy odstawiałam do warsztatu mój samochód, wybrałam się tam ze swoim siedmioletnim synkiem. Wydałoby się, że takiego chłopca powinny zafascynować przede wszystkim rozmaite akcesoria do rozbierania na części silników i tym podobne – nic zbędniejszego! Mojego brzdąca najbardziej zachwycił... dwukolumnowy podnośnik hydrauliczny, na którym akurat podnoszono sporawego Volkswagena. Dlaczego akurat podnośnik dwukolumnowy? Odpowiem słowami synka: „Bo ten samochód tak tam dynda, mamo, i nie spadnie, a na czym się właściwie opiera?”. I ...
Dział: Motoryzacja