Okna w Poznaniu
Gdyby Poznań był systemem operacyjnym byłby na pewno Windowsem, prostym, nieskomplikowanym, wszystkim znanym. Podobieństwo Poznania i Windowsa jest głównie widoczne w oknach pojawiających się znienacka, zupełnie innych niż można byłoby się po nim w ogóle spodziewać, co matematycznie wyrazić można w następujący sposób: kamienica okna PCV Poznań, bądź też jako następujące wyrażenie: drewniane budynki + plastikowe okna = Poznań i najbardziej niepokojące w tym wszystkim jest to, że pomimo niedociągnięć wszyscy go skrycie kochają, jak Windowsa. Bo jak tu go nie kochać, przecież to nasz Poznań, zabudowy balkonów zawirusowały go już dawno, ale co z tego, dalej jest nasz, ten sam. Poznań - okna PCV wsadzone na siłę w stare budynki, powbijane niczym szpileczki w mięciutki materiał, dopasowujące się idealnie, Poznań - zabudowy balkonów chwytające kamienice za gardło, Poznań - okna plastikowe, bezzębnie bolesne, śmiejące ci się w twarz. Jest w nim coś czego nie zepsują nawet kiczowate zestawienia materiałów. Coś czego nie dadzą rady udusić okna plastikowe - Poznań oddycha dalej, coś czego zamrozić nie dadzą rady okna PCV - Poznań będzie zawsze gorący i coś czego nie dadzą rady uwięzić zabudowy balkonów Poznań niczego sobie z nich nie robiąc dalej toczy pod nimi swój kolorowy żywot.